Seria Niefortunnych Zdarzeń
sobota, 11 lutego 2017
Masło maślane, czyli co ona znowu wymyśliła.
Szukam czegoś, co mnie wciągnie.
Nie potrafię zająć się jedną rzeczą.
Za szybko się nudzę.
Próbuję, szukam, odkrywam.
Z jednej strony jestem tak leniwa, że leżę całymi dniami i gapię się w telewizję, a z drugiej mam mnóstwo zainteresowań na które nie mam czasu ( tak naprawdę go mam tylko sobie to wmawiam bo jestem leniwa ). Czytam książki, oglądam seriale, ćwiczę jogę, jeżdżę na desce, bawię się w fotografa. Ta ostatnia zajawka jest świeża i jak na razie chcę, żeby to był główny temat tego co tu się dzieje. Jak widać mało mi hobby, no to dowaliłam sobie bloga ze względu na 2 tygodnie wolnego od szkoły. Nie wiem co z tego będzie, zobaczymy. Pomyślałam - jak to jest mieć bloga ? No to jest blog. Czy pożałuję ? Prawdopodobnie, ale kto nie próbuje ten nie ma.
Czemu seria niefortunnych zdarzeń ? Wiele moich pomysłów (jeśli nie większość) jest nieprzemyślane i chaotyczne , a ja nie mogę usiedzieć w miejscu, przez co tych decyzji i działań jest więcej słabych i nietrafionych niż tych dobrych.Tak samo jest z tym blogiem. Cóż, takie już życie roztrzepańca.
Ale powiem że to całkiem ciekawe doświadczenie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)